sobota, 18 maja 2013

Ostatni tydzień.

Hej, hej!
W tym tygodniu działo się dużo, ale nie było jakoś czasu żeby dodawać posty lub było to spowodowane tym, że nie było fajnych tematów. Właściwie to ostatnie dni od środy były fajne... :>
Wtorek
Sesja z dziewczynami-zawsze spoko! Do dzisiaj jestem cała pogryziona od komarów, po tym jak mnie Tosia przeciągnęła po lesie w poszukiwaniu ciekawych zdjęć do robienia zdjęcia na konkurs i mojego. Poza tym nasza pani od przyrody zachorowała i nie będzie jej przez najbliższe 2 tygodnie dzięki czemu upiekło nam się ze sprawdzianem :>  
Zdjęcie by Tosia :*


Środa
W środę nie działo się nic specjalnego, chyba, że na polskim, ponieważ tam zawsze się dużo dzieje. Na matematyce wybraliśmy dyżurnych, którzy od poniedziałku będą stać na korytarzach podczas przerw. Ja z Tosią stoimy przy szatni. Po szkole nie widziałam się już z dziewczynami. 
Czwartek
W szkole jak zwykle była zwała na muzyce. Tylko, że za nasze zachowanie dostaliśmy karę i przepisywaliśmy nuty. Zasadniczo to pan nam kazał śpiewać, więc śpiewaliśmy nawet jak do sali weszły jakieś dzieci. W czwartek również nie wychodziłyśmy, ponieważ było trzeba uczyć się na test z matmy -,- 
Piątek
 Wreszcie weekend! W szkole miałyśmy tylko 3 lekcje do 10:25. Umówiłyśmy się, że pojedziemy do Bydgoszczy szukać sukienki dla mnie na bal szóstych klas, poza tym dziewczyny chciały zobaczyć za trampkami, ale niestety nie dostały takich jak chciały. Przeszłyśmy na pieszo chyba ze 3 km. W tym jeszcze całą galerię pomorską i trochę w focusie. Spodobała mi się jedna sukienka, ale przekraczała mój budżet, więc jej nie kupiłam i doszłam do porozumienia z siostrą, że pojadę z nią w sobotę. 
Taki tam Po w Media Markt
Sobota
O 10:36 pojechałam z Agą do Bydgoszczy wybrać sukienkę przeciągnęła mnie przez całe centrum handlowe, ale wreszcie znalazłyśmy :). Nie była to ta sukienka, którą oglądałam z dziewczynami, ale ta, którą wybrała mi moja siostra jest jeszcze ładniejsza. Niestety nie zdążyłyśmy kupić od razu do niej butów, bo śpieszyłyśmy się na autobus i będę po nie musiała jechać jeszcze raz w tygodniu. Właściwie to nie było też żadnych  ładnych. Jak wróciłam to umówiłam się z Tosią, że pójdziemy na festyn nad Wisłę po drodze poszłyśmy po Oliwię. Byłam tam chwile z nimi, ale było strasznie nudno więc poszłyśmy się przejść. Niestety ja się źle czułam i poszłam do domu, a dziewczyny chyba tam wróciły. 
Nie będę się już więcej rozpisywać i idę obejrzeć jakiś film. Paaa :*
~Mania


To jest moja sukienka :> 





3 komentarze: