czwartek, 30 maja 2013

My+kuchnia=mieszanka wybuchowa

Hej, hej!
Dzisiaj spotkałyśmy się tzn. Ja i Mania,potem doszła do Nas Oliwia.
Jak zawsze poszłyśmy do Biedronki po małe zakupy czyli po loda rożka ;D
Po drobnych zakupach jak Tosia to określiła poszłyśmy do mnie do domu, bo ostatnio coś ciągle sama jestem. Zrobiłyśmy koktajl bananowo-gruszkowy.
Tosia zrobiła dodatkowo kakałko,posłuchałyśmy muzyki etc.
Naszła Nas ochota na coś jeszcze,czyliiii.....
KUCHNIA LIDLA!
Dzisiaj serwowałyśmy naleśniki. Na początku miały to być same naleśniki z cukrem,ale że zostało nam kakałko to roztopiłyśmy masło,miała wyjść ,,pyyszna polewa czekoladowa''.
Wyszło coś w tym stylu.



 Śmierdziało to jak prażona kukurydza,ale spalona ;D. Nie da się opisać jak to śmierdziało. Co najśmieszniejsze ta ,,czekolada" po wywaleniu do śmietnika WYŻARŁA REKLAMÓWKĘ!! oraz RĘKAWICĘ KUCHENNĄ!
NIE PRÓBUJCIE TEGO W DOMU! XD
A teraz kilka fotek z dzisiaj :)


PS. Blogger strasznie psuje jakość ;>
~ Tosia i Mania :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz