No cześć !
Nie pisałam już jakiś tydzień, no ale nieważne. Miniony tydzień
był trochę dziwny, ponieważ codziennie spałam po 3-4 godziny. Ostatnio często
tak mam, że za lekcje biorę się o 23, potem rozmawiam sobie z kimś do około
drugiej, potem idę się kąpać i jakoś tak... Teraz też jest pierwsza, a ja nie
mam na sobie piżamy, pościelonego łóżka, nic. Ohh, jak mi tak dobrze
<3
Co do weekendu to, mimo że nie spędziłyśmy go razem, to był
świetny i sądzę, że u dziewczyn podobnie :> Zaczęło się już w czwartek, a
właściwie w nocy z czwartku na piątek, kiedy pewna osoba strasznie poprawiła mi
humor. W piątek moja rodzina pojechała do Bydgoszczy, a ja zostałam bez
kluczy... Musiałam kilka godzin chodzić bez celu po mieście... I było bardzo
fajnie, bo w tym czasie byłam na pizzy, szlajałam się z koleżankami z
równoległej klasy po mieście i takie tam. Wróciłam do domu pięć godzin po
zakończeniu lekcji i odespałam cały miniony tydzień. :<
Sobota świetna. Rano pojechałam do Bydgoszczy, gdzie spotkałam
mojego brata i spędziliśmy całkiem fajne popołudnie w galerii pomorskiej.
McDonald's, przymierzanie ubrań we wszystkich sklepach i szukanie prezentów dla
rodziców bardzo poprawiło mi humor. Późnym popołudniem spotkałam się z kuzynką
i kilkoma znajomymi i poszliśmy sobie na "piknik" z lodami z Polo
(swoją drogą 3,50 za litr lodów, to strasznie tanio!!!), a także na plac zabaw,
który jest "zamknięty" przez budowę przejazdu kolejowego u nas w
mieście :D Ahh, no i jeszcze u jednej z koleżanek :D Wróciłam trochę za późno
(22, ojej), za co moi rodzice byli na mnie źli :<
W niedzielę uszyłam sobie bluzkę i o 13 poszłam na rowery. Wróciłam
o 19 zmęczona i brudna od smoły, ale było warto.
| Na sobie mam bluzkę, którą uszyłam :> |
Cały ten weekend był spędzony bardzo fajnie, z wyjątkiem dwóch
incydentów. Zgubiony portfel i mój kuzyn, który w sobotę wszedł na mojego
Facebook'a i pisał z moimi znajomymi. Boże... :/
I znów zaczyna się nauka…
~Sue
uszyłaś sb bluzkę? ;o weź daj jakieś zdj i post o tym ;o
OdpowiedzUsuń